Torfić, czy nie torfić – oto jest pytanie !

Pamiętam doskonale moje pierwszego Ardbega i wyraz twarzy mojej żony, gdy na festiwalu w Jastrzębiej Górze przybiegłem do niej, żeby i ona skosztowała tego „ohydztwa”. Wyobrażacie sobie? Niemal bluźnierstwo, a jednak tak było. Do tamtej pory w moim kieliszku migotał głównie Speyside, który porywał mnie do świata owoców, suszu, słodyczy miodu, wanilii itd. Torf, czy Read More …