Urodziny Szach Malt – Mamy już roczek – Wydarzenie #14

Mamy już rok. Uwierzycie? Dokładnie rok temu drżącą ręką klikałem “PUBLISH“. Pewnie byłoby szybciej, gdyby nie trzeźwe podejście żony, która znając mój słomiany zapał delikatnie zasugerowała, żebyśmy ruszyli po napisaniu określonej ilości tekstów. Te tworzone były od maja 2016 roku, a za właściwy moment uznałem powrót z Islay, na której o whisky dowiedziałem się więcej, niż ze wszystkich książek, jakie zdążyłem w tym czasie kupić. Warto było czekać.

Po wklejeniu pierwszego tekstu na FB nie było już odwrotu. Byłem ciekaw opinii znajomych w butelce, ale okazało się, że nie było wcale tak źle. Bardzo ucieszyło mnie pozytywne przyjęcie poradnika dot. wyjazdu na Islay. Pisałem go z myślą o ludziach, którzy dopiero planują odbyć swoją pierwszą wyprawę na wyspę torfu, a nie mieli ze Szkocją żadnych doświadczeń. Choć widziałem już opisy podobnych wyjazdów, nigdzie nie trafiłem na szczegóły techniczne i administracyjne, a tylko opisy butelek i piękna natury. Po tym, jak teksty poszły w eter, otrzymaliśmy sporo podziękowań i to tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że może kolejny blog związany z tematem whisky znajdzie dla siebie miejsce.

Następnie przyszły festiwale w Jastrzębiej Górze i Warszawie, a także kilka degustacji. Okazało się, że ktoś gdzieś trafił już na moją facjatę i z czytelnika szybko stał się znajomym. Wspomniane imprezy dzięki temu przestały koncentrować się na darmowej whisky, a zaczęły być wspominane z powodu poznawanych ludzi. To, co zrobiło na mnie duże wrażenie, to brak odczuwalnej konkurencji pomiędzy blogerami. Każdy z nas robi to, aby przelać na elektroniczny papier część swojej pasji. Dzięki temu uczymy się od siebie i wspieramy wzajemnie. Nie ukrywam, że przez ten rok wiele nauczyłem się od ludzi z branży, za co należą się podziękowania m.in. dla: Rudej i Andrzeja z e-whisky.pl, Grzegorza i Daniela z whiskymywife.pl, Bartka z Whiskyhome, Janka z Johnnies Whiskies, Łukasza z Aqua Vitae, Kubie z WhiskyHacker, a także Jarka Bussa ze sklepów Ballantine’s, Tima z Chivas Regal, Gregora z Ballantine’s, Łukasza z Glenmorangie i Ardbeg, Ewy ze Stilnovisti, Michała z Wolf Distillery, Łukasza z LukLovesWhisky, Sebastiana z Diageo i pewnie wielu innych osób. 

W ostatnim roku miałem też okazję poznać osoby, o których chwilę temu czytałem w książkach i artykułach branżowych. Nagle stałem z nimi ramię w ramię i mogłem wymieniać poglądy na temat ulubionego trunku. Była to niesamowita przyjemność. Wymienić tu należy na pewno Charlesa MacLeana, Sir Colina Hampden, Georga Granta, Dominica Roscrow, Ingvara Ronde.

W tym roku spróbowaliśmy wielu niesamowitych wypustów. Przygotowaliśmy około 40 not degustacyjnych, 14 relacji z różnego rodzaju wydarzeń, a także kilka poradników i recenzji literatury branżowej.

Współpracowaliśmy też z olbrzymami tego świata przy organizacji imprez związanych z tematyką whisky, czy promocji uznanych przez nas za wartościowe produktów. Ostatnio zagościliśmy na stałe w Warszawskiej restauracji Karczma Soplicowo, gdzie staramy się pokazać naszą pasję w bardziej namacalny sposób. Chwilowo za nami imprezy pod szyldami Ardbega, Glenmorangie i Chivas Regal, ale na tym nie kończymy.

Podobno celem każdego whisky lovera, jest przejście około 10 różnych kroków np. wypicie ulubionej whisky prosto z beczki, poznanie guru świata whisky, odwiedziny w ulubionej destylarni, wejście w posiadanie butelki whisky destylowanej w roku własnych narodzin, czy zakup własnej beczki whisky. W tym roku udało mi się wykreślić kilka punktów z listy, kilka jeszcze zostało, więc mam co robić w kolejnym.

Pisząc powyższe słowa widzę, że ostatni rok nie został zmarnowany. Jestem bardzo zadowolony z osiągnięć i mam apetyt na więcej. Nic by jednak z tego nie ujrzało światła dziennego, gdyby nie moi najbliżsi. Za to i za wiele innych rzeczy należą się podziękowania mojej drugiej połówce, która zadbała by teksty publikowane na stronie nie wyglądały, jak dzieło analfabety, a także rodzicom, którzy zawsze byli pierwszymi recenzentami.
Duże podziękowania należą się także wszystkim czytelnikom i znajomym, którzy wspierali nas w ostatnim roku poprzez komentarze, sugestie, lajki i udostępnienia. Dzięki wam mamy ponad 1800 osób śledzących nasze wypociny na FB, a ta liczba ciągle rośnie. Dzięki Seba, Marcin, Konrad, Michał.

W kolejnym roku planujemy … więcej. Więcej not degustacyjnych, więcej relacji z wydarzeń, a także więcej organizowanych degustacji. Whisky to trunek dla wszystkich i jedyną zasadą jej konsumpcji, jest to, że nie uznajemy żadnych zasad. Choć wiele sklepów, barów i pubów stylizuje się na ekskluzywny styl i przykleja swoim produktom metkę elitarności, my staramy się zerwać z tym podejściem, gdyż automatycznie dzieli ona fanów złotej królowej alkoholi na tych specjalistycznych i “supermarketowych”. Whisky ma łączyć, a nie dzielić. Mam nadzieję, że się w tej kwestii zgadzamy.

Na sam już koniec, chciałem podziękować tym, którzy odrobinę mniej nas wspierali. Choć z natury jestem bardzo spolegliwy i wyluzowany, to mam nadzieję, że panie z ZUS, które na podstawie naszych tekstów wydawały chore opinie prawne (serio), a także członkowie rodziny, którzy informowali moich bliskich, że moja pasja doprowadzi mnie do alkoholizmu i gorzej, doświadczą na własnej skórze podobnych wspaniałości.

Drogi czytelniku, dziś pijemy Twoje zdrowie.
A jeśli i ty chcesz wypić nasze, to daj znać. Coś powinno się znaleźć 🙂 

Autor:
Adam Kucharuk
Marika Wójcik-Kucharuk

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *