Glenmorangie w swojskim klimacie – Degustacja – Wydarzenia #11

Panie i Panowie, jest mi niezmiernie miło obwieścić, że z dniem 25.04.2017 na whisky-mapie Warszawy pojawiło się kolejne miejsce godne odwiedzin. Jest nim Karczma Soplicowo, mieszcząca się przy ul. Górczewskiej 124 i nie ukrywam, że maczaliśmy w tym nasze paluchy :-). Ale od początku.

Karczma Soplicowo to niezwykle malownicza restauracja, utrzymana w staropolskim stylu. Menu, wystrój i obsługa doskonale wpisują się w ten klimat. Nie ma co ukrywać – jestem fanem tego miejsca, ba, odbyło się w nim nawet moje wesele. Jedyne, czego mi do tej pory brakowało, to kilku dobrych butelek whisky w atrakcyjnych cenach. Zachwalałem, kusiłem i namawiałem na udostępnienie klientom czegoś poza najbardziej znanymi blendami. Wreszcie po miesiącach rozmów UDAŁO się. Jest mi niezwykle miło móc zaprosić Was tu na kieliszeczek takich specjałów, jak Glengoyne 12 Y.O., Lagavulin 16 Y.O., Amrut Single Malt, Glenmorangie 10 Y.O., BenRiach 12 Sherry Cask, czy mój faworyt Glenfarclas 25 Y.O..

Zależało nam jednak na tym, aby nowe oblicze restauracji odkryte zostało w szczególnych okolicznościach. Okazja pojawiła się, gdy we współpracy Szach Malt, Karczmy Soplicowo i sklepu SingleMalt.Pl zaprosiliśmy Jakuba Grabowskiego – ambasadora firmy Glenmorangie, do przeprowadzenia degustacji specjałów z tej destylarni  i jak się potem okazało, był to strzał w dziesiątkę (przesadziłem? 🙂 mnie się bardzo podobało).

We wtorkowy wieczór około 30 osób czekało z niecierpliwością na płynne złoto. Jakub okazał się twardym prelegentem i nie dał się złamać błagalnym spojrzeniom. Najpierw praca, potem przyjemności. Tak więc najpierw goście mogli poznać historię whisky, definicję whisky single malt, pikantne szczegóły dotyczące destylarni Glenmorangie, a także ciekawostki między innymi na temat procesu tworzenia trunku, wielości alembików, grup smakowych, czy wpływu beczek na destylat. Po około godzinnym wykładzie kieliszki poszły w górę, a w nich mieniły się:

Glenmorangie 10 Y.O. Original

– 100% bourbon, wanilia, miód i brzoskwinie. Przyjemna w degustacji i zdecydowanie do picia. 40% ABV

Glenmorangie 12 Y.O. Lasanta

– 10 lat w beczkach po bourbonie i 2 letni finisz w beczkach po sherry. Pomarańcze, orzechy, wiśnie w czekoladzie, lekko wytrawna. 43% ABV

Glenmorangie 12 Y.O. Quinta Ruban

– 10 lat w beczkach po bourbonie i 2 letni finisz w beczkach po porto. Smak głęboki i ciekawy. Doskonała do deserów. Sporo pomarańczy, czekolady, śliwek i posmak orzechów. 46% ABV

Glenmorangie 12 Y.O. Nectar D’Or

– 10 lat w beczkach po bourbonie i 2 letni finisz w beczkach po winie Sauternes. Sporo cytrusów, imbiru i migdałów. Po chwili atakuje biała czekolada i skórka cytrynowa. 46% ABV

Glenmorangie 18 Y.O.

– 18 lat w beczkach po bourbonie. W ustach pomarańcz, grejpfrut, miód i wanilia. Głębia smaku i satysfakcja gwarantowana. 43% ABV

i wreszcie, jako niespodzianka, doskonała Glenmorangie Signet, która stała się szybko whisky wieczoru.

Glenmorangie Signet

– NAS Stworzona dzięki mieszance zwykłego słodu jęczmiennego znanego z innych ekspresji Glenmorangie i mocno palonego słodu czekoladowego, co nadaje whisky smaku tostów, kawy i co pewnie jest szokujące  – czekolady 🙂 46% ABV

To nie koniec! 🙂 Jakub przygotował dla chętnych o mocnym podniebieniu jeszcze New Make z alembików destylarni, a także w ograniczonej (niestety) ilości 10-latkę w wersji first fill cask.

Poza samą degustacją organizatorzy postanowili szczególnie umilić gościom wieczór. Dzięki konkursowi sklepu SingleMalt.Pl każdy chętny mógł otrzymać sampelek whisky Glenmorangie Bacalta, a także spróbować wyjątkowej wody z regionu Highlands (z którego pochodzi Glenmorangie). Karczma Soplicowo przygotowała za to doskonały katering, który rozprawił się z podegustacyjną gastrofazą.

Pisząc to mam wrażenie, jakbym czytał sponsorowaną reklamę, ale… No właśnie. Impreza przerosła moje oczekiwania. Wszystko po prostu zaskoczyło. Klimat miejsca zgrał się doskonale z wiedzą przelewaną do głów zebranych, a wypełnione złotem kieliszki i przekąski uszczęśliwiły podniebienia gości. Tym bardziej jest mi miło zapowiedzieć, że to tylko początek. Już niedługo udamy się w podróż do stolicy szkockiego torfu, a Jakub odwiedzi Soplicowo z zielonymi butelkami Ardbega.

Serdecznie dziękujemy zebranym za przybycie i oczywiście Jakubowi za doskonałą prelekcję. Do zobaczenia wkrótce.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *