Gregory Striling – Ballantine’s Brand Ambassador – Wywiad #2 (ENG/PL) część 1/2

Tydzień temu świętowaliśmy nasze sukcesy na Facebooku i dzięki firmie Ballantine’s mieliśmy możliwość przeprowadzenia konkursu dla naszych czytelników. Teraz możecie poznać bliżej osobę, która wspierała nas w całym przedsięwzięciu. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy zadać kilka pytań kolejnej odważnej jednostce z pola bitwy branży alkoholowej – Gregorowi Stirlingowi, który piastuje stanowisko ambasadora marki Ballantine’s w Polsce. W jednym z najlepszych warszawskich parków piwnych – Qufel Beer Park, zadawaliśmy mu pytania i nie pozwoliliśmy odejść bez uzyskania odpowiedzi. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zarówno o Ballantine’s Hard Fired, jak i samym ambasadorze marki i jego obowiązkach, znaleźliście się w odpowiednim miejscu. Poniżej znajdziecie także tekst w oryginale.

A week ago we have celebrated our successes on Facebook and thanks to Ballantine’s we were able to provide our readers a little contest. Now you can meet person who supported us with it. We are very happy that we were able to ask some questions to another brave man on the whisky industry battlefield – Gregor Stirling, who is Brand Ambasador of Ballantine’s for Poland. In the one of the best beer parks in Warsaw – Qufel Beer Park, we have asked him some questions and didn’t let him out untill we had all aswers we needed. If you want to learn more about Ballantine’s Hard Fired and about brand ambassador and his responsibilities, you have come to the right place. Above you will find the text translated to polish.

HARD FIRED

AK: Witaj Gregor, dziękuję za przyjęcie zaproszenia.
GS: Witaj, dziękuję za zaproszenie.

AK: Cała przyjemność po mojej stronie. Jeśli nie masz nic przeciwko, chciałbym podzielić nasz wywiad na dwie części. W pierwszej chciałbym wypytać szczególnie o najnowsze dziecko z rodziny Ballantine’s – Ballantine’s Hard Fired, a w drugiej chciałbym porozmawiać o Tobie, Twoich obowiązkach jako ambasadora marki i planach dla Polski.
GS: Nie ma problemu. Pytaj śmiało.

AK: Super. Z tego co wiem, minął już prawie rok, odkąd Hard Fired zagościł w Polsce?
GS: Tak. Premiera miała miejsce w listopadzie 2015 zarówno w Polsce, jaki w Francji. Są to dwa największe rynki dla Ballantine’s w tym momencie.

AK: To prawda, Ballantine’s jest niezwykle popularny w naszym kraju. Nawet występuje w kilku starszych polskich filmach. Z tego, co widzę, w supermarketach zazwyczaj jest wybór pomiędzy Ballantine’s, Johnnie Walker, a Grants.
GS: Tak, jest dobrze zakorzenioną marką.

AK: Z jakim przyjęciem spotkał się Hard Fired?
GS: No więc, na tym właśnie polega moja praca, na edukowaniu ludzi i przekazywaniu informacji o tym, czym jest Hard Fired. Skąd pochodzi, jaką niesie za sobą historię. Jak na razie możemy pochwalić się sukcesami i spodziewamy się utrzymać taki trend.

AK: Która butelka Ballantine’s jest najbardziej popularna w Polsce?
GS: Finnest.

AK: Rozumiem. Mam wrażenie, że ze względu na atrakcyjną cenę, konsumenci często wybierają także wersję 12-letnią.
GS: Tak, jest niezwykle przyjemna. To jest właśnie dobre w marce Ballantine’s. Mamy tak bogaty wachlarz produktów, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny są atrakcyjne, dzięki czemu whisky dostępna jest dla większego grona. Do mnie należy edukowanie konsumentów, ale nigdy do niczego nie zmuszam. Jeśli nie pasuje ci wersja Finnest, to może polubisz Hard Fired, albo 12-letnią, 17-letnią. Każdy znajdzie coś dla siebie wśród produktów Ballantine’s.

AK: Wydaje mi się, że niezwykle dobrym posunięciem w porównaniu do konkurencji jest wytrwanie z określeniami wieku alkoholu. Przykładowo produkty Johnnie Walker dla większości zainteresowanych kupnem będą się pewnie różnić tylko kolorami etykiet, jakość łatwiej jest zasugerować wiekiem jasno określonym na butelce.
GS: Oczywiście Johnnie Walker jest popularną whisky, jednak różni się bardzo od Ballantine’s. Nie powiedziałbym, że jedna jest lepsza od drugiej, ale że są różne. Johnnie Walker, jak wiesz, jest bardziej dymny. Ballantine’s jest słodszy i delikatniejszy. Różni ludzie lubią różne whisky.

AK: To prowadzi do mojego, kolejnego pytania. Co stało za wprowadzeniem wersji Hard Fired na rynek?
GS: Niezwykle ważnym jest dla Ballantine’s, aby się ciągle rozwijać, wprowadzać nowości, które zainteresują ludzi światem whisky. Hard Fired jest bardzo gładką i dostępną whisky. Może określiłbym ją jako bardziej męską niż Finnest, więc jest propozycją dla innego klienta docelowego. Może niektórzy spróbowali Finnest i stwierdzili, że jest za słodka. Jeśli tak, to zakochają się w Hard Fired. Obserwujemy tu przeskok w intensywności, jest odrobinę mocniejsza. To dla ludzi poszukujących właśnie takiej whisky stworzyliśmy Hard Fired. Wprowadziliśmy ją, żeby pokazać coś nowego, tak jak w przypadku Ballantine’s Brasil.

AK: Zupełnie zapomniałem o Ballantine’s Brasil, ale mam kilku znajomych, którzy ją uwielbiają. Jest jak gotowy w butelce koktajl, w sam raz dla ludzi,którzy chcą się napić czegoś smacznego, a nie koniecznie posiadają zdolności barmańskie.
GS: Oczywiście ze względu na mniejsze stężenie procentowe alkoholu nie jest to whisky, ale napój alkoholowy, który jest połączeniem whisky i limonki, ale dla osób pragnących zacząć swoją przygodę z whisky to dobry pierwszy krok. Następnie można sięgnąć po Finnest, Hard Fired i 12-latkę, i nagle mamy kolejnego whisky-entuzjastę.

AK: To może teraz opowiesz mi więcej o procesie produkcji Hard Fired? Krąży wiele plotek marketingowych o ponownie napełnianych beczkach, ale trudno cokolwiek potwierdzić.
GS: Na początku musimy sobie powiedzieć, że Hard Fired to zupełnie nowy blend, tak jak ma to miejsce w przypadku pozostałych produktów Ballantine’s. Nie są one wersją Finnest poddaną dłuższej maturacji. To zupełnie nowa mieszanka. Więc koncentrując się na historii procesu produkcji Hard Fired musimy wspomnieć, że Ballantine’s używa głównie beczek po bourbonie. Przy produkcji bourbonu beczki muszą być wypalane silnym ogniem, aby alkohol mógł wniknąć w drewno, dzięki czemu wydobędzie z niego większą ilość smaku. Kolejną cechą produkcji bourbonu, jest jednokrotne używanie danej dębowej beczki. Przez to mamy do czynienia z całym rynkiem produkcji bourbonów w USA, który nie ma co robić z beczkami, ponieważ mogą być one użyte tylko raz w procesie. Dlatego kupujemy beczki ze Stanów i napełniamy je naszą whisky. W przypadku Hard Fired kupujemy beczki i w ciągu 24 godzin od otwarcia pokrywy wypalamy je ponownie. Niezwykłym aspektem produkcji Hard Fired jest to, że normalnie przed ponownym wypalaniem zdejmowana jest poprzednia warstwa palonego drewna. My natomiast zostawiamy ją, a beczkę poddajemy dodatkowej, trwającej o 60 do 90 sekund obróbce cieplnej – beczki wypalane są dwukrotnie. Tak, jak wspomniałem wcześniej, proces ten otwiera drewno, co sprawia, że zawarte w nim cukry ulegają karmelizacji i zapewniają mieszance głębszy kolor. Finalnie otrzymujemy większą pracę drewna w procesie. Członek grupy odpowiedzialnej za mieszankę dogląda całego przedsięwzięcia. Następnie, w ciągu 24 godzin napełniamy beczki odpowiednią ilością naszego blendu i maturujemy go, po czym mieszamy go z pozostałą jego częścią i w ten sposób otrzymujemy Hard Fired.

AK: Więc nie cała ilość blendu jest poddawana procesowi maturacji w tych specjalnych beczkach?
GS: Nie, tylko pewna część.

AK: Czy wiemy chociaż, jaki procent destylatu trafia do tych beczek?
GS: Niestety nie wiem. To tajemnica produkcyjna.

AK: Rozumiem, ale czy mówimy bardziej o 10, czy np. 70 procentach?
GS: Naprawdę nie wiem, przykro mi.

AK: Nie ma problemu. A więc idąc dalej, gdzie produkowany jest Hard Fired?
GS: Produkowany jest w Dumberton, tuż pod Glasgow. Tam mieszamy blend, choć same beczki wypalane są w Glasgow.

AK: Gdy pierwszy raz usłyszałem o Hard Fired zaciekawiła mnie koncepcja, że może to być mała wojna wypowiedziana Jackowi Danielsowi. Czy to prawda, że celujecie w tę samą grupę docelową?
GS: Powiedziałbym, że w przypadku Hard Fired celujemy w bardziej męską grupę konsumentów. Możemy więc również mówić o fanach bourbonów, jednak głównie chodziło nam o osoby, które zachęci silniejszy smak. Nie jest to atak w rynek bourbonów. Jest to po prostu mocniejsza w smaku whisky.

AK: Czy znamy jej części składowe? Ile rożnych whisky zostało wymieszanych w blendzie?
GS: Wiem, że w przypadku wersji Finnest było to ponad 40 różnych whisky, ale nic mi nie wiadomo o pozostałych produktach Ballantine’s.

AK: Czy wiesz, dlaczego tak wiele rożnych destylatów łączonych jest w jednej butelce? Z jednej strony niesamowitym jest, że można stworzyć coś tak skomplikowanego, ale czy nie wydaje Ci się, że jednocześnie marnowany jest ich potencjał?
GS: No cóż, założyciel Ballantine’s pragnął stworzyć blendy reprezentujące smaki całej Szkocji. Myślę, że plusem jest tu możliwość odtworzenia danego profilu w przypadku, gdyby jakaś destylarnia przestała funkcjonować.

AK: A jak wyglądała sprzedaż Hard Fired w ostatnim roku?
GS: Bardzo dobrze. Nie podam ci dokładnych wskaźników w tym momencie, ale są one wysokie i mamy nadzieję na dalsze wzrosty.

AK:Czy planujecie jakieś jej specjalne edycje?
GS: Specjalne edycje Hard Fired? Nie w tym momencie. Może w przyszłości.

AK: Czy postrzegasz ją jako whisky do koktajli, czy do picia na czysto?
GS: Bardzo istotną zaletą Hard Fired jest jej różnorodność. Osobiście pije ją na czysto, ale pracuję nad nią także w koktajlach. Ma na tyle intensywny smak, że przebija się on przez inne składniki koktajli, dzięki czemu można tworzyć doskonałe drinki.

AK: Zauważyłem, że ostatnio niezwykle popularne zrobiły się koktajle na bazie mocniejszych smaków. Jeszcze kilka lat temu nikomu nie przyszłoby do głowy tworzyć mieszankę z Ardbegiem, jednak obecnie konsumenci chcą więcej. Jaki koktajl poleciłbyś w takim razie na bazie Hard Fired?
GS: Z Hard Fired? Doskonale łączy się z sokiem jabłkowym. Słodycz jabłek i intensywność whisky świetnie się uzupełniają. Coś w sam raz dla osób sporadycznie sięgających po alkohol albo gdy jesteś w barze, czy klubie. Dla nas niezwykle istotne jest, aby degustować whisky w sposób, jaki tobie pasuje. Jeśli wolisz na czysto, to pij na czysto. Jeśli lubisz w koktajlach, to pij w koktajlach.

AK: No i z tym się zdecydowanie zgadzam. Uważam, że jeśli zapłaciłeś za daną butelkę, to możesz opróżnić ją w sposób, jaki Tobie wydaje się odpowiedni. A jeśli chodzi chodzi o smak, zastanawiałem się nad ogólnymi korzeniami smaku Ballantine’s. Zazwyczaj jest gładki, bogaty i słodki. Może poza 17-letnią wersją, wszystkie produkty Ballantine’s mają bardzo zbieżne smaki. Gdzie więc podziały się mocniejsze i bardziej potężne palety?
GS: Na pewno znajdziesz je w Hard Fired. We wszystkich produktach Ballantine’s mamy to specjalne DNA, na czele z gładkością , o której wspomniałeś. Pochodzi ono głównie z używanych przez nas beczek po bourbonie i podobnie jest z Hard Fired. Nadal mamy tę słodycz, ale pojawia się także siła i intensywność.

AK: Więc gdzie widzisz Hard Fired w ciągu kolejnego roku?
GS: Myślę, że jego sprzedaż będzie jeszcze wyższa. Polska to doskonały rynek. Potraficie docenić alkohol, tak samo jak robią to Szkoci. Dlatego też wydaje mi się, że sprawdzi się całkiem nieźle.

AK: Czy ten sukces wiążesz też z ceną?
GS: Faktycznie jest bardzo kusząca i przyciąga klientów do spróbowania czegoś nowego.

AK: W tym momencie wynosi około 70 zł?
GS: Tak, w zależności od sklepu i dystrybutora pomiędzy 60, a 70 zł.

AK: Czy macie już zaplanowane jakieś nowe imprezy związane z promocją Hard Fired?
GS: To właśnie moja praca, choć dokładnych dat w tej chwili nie podam. Na pewno poinformuję cię wcześniej.

AK: Dziękuję bardzo, będę czekał.

Wkrótce cześć druga.


HARD FIRED

AK: Hello Gregor. Thank you for accepting the invitation.
GS: Hello, thank you for having me.

AK: It’s a pleasure. If you don’t mind I would like to divide this interview into two sections. In first I’d like to ask you few questions about newest child in the Ballantine’s family – Ballantine’s Hard Fired, and in the second I would like to talk more about you, your responsibilities as brand ambassador, plans for Poland ect.
GS: Not at all. Ask away.

AK: Great, From what I see it is nearly a year since we have Hard Fired in Poland?
GS: Yes it was launched November 2015 in Poland and France at the same time. Those are two of the biggest markets for Ballantine’s at the moment.

AK: True Ballantine’s is very popular in Poland. We even have it in few old movies that we made. From what I see in malls and supermarkets it is usually choice between Ballantine’s Johnnie Walker and Grants.
GS: It is very well established in Poland.

AK: So after a year how would you say people find Hard Fired?
GS: Well actually this is my job to try and educate people on it and tell people about Hard Fired. What it is. Where it comes from. What story is behind it. It has been successful so far and will continue to grow.

AK: Which bottle of Ballantine’s s most popular at the moment?
GS: Finnest.

AK: Oh ok, because I see that customers also buy Ballantine’s 12 Y.O. as the price is really convinient.
GS: Yes it is very plesent. That’s a good thing about Ballantine’s. We have such a big range that there is something for everyone. Pricing is good so it is very accessible. Part of my job is to educate about it. I never force upon people. You know if you don’t like Finnest maybe you’d like Hard Fired or 12 Y.O. or 17 Y.O.. There is something for everyone at Ballantine’s.

AK: I think also very good approach against competition is sticking to age statement. If we take Johnnie Walker, customers probably don’t know what is the difference between colours, and will be rather suggested by number on the bottle.
GS: Obviously Johnnie Walker is popular whisky but compared to Ballantine’s it is different. I wouldn’t say one is better than the other but they are different. Johnnie Walker is more peated as you can tell. Ballantine’s is a lot more sweeter and smooth. Different people like different whiskies.

AK: This would lead me to my next question. Why was Hard Fired introduced?
GS: Part of Ballantine’s is that we are always innovating, always like to bring out new things to introduce people to the world of whisky. Hard Fired is very smooth vary approachable whisky. Maybe a little more masculine than Finnest so it is something for different people. People may have tried Finnest and found it too sweet. If so than they will love Hard Fired. Here you’ve got jump up in intensity, it’s a bit stronger. So for people that are looking for that kind of whisky we have made Hard Fired. We have launched it to show something new like with Ballantine’s Brasil.

AK: I have totally forgotten about Ballantine’s Brasil but have few friends that quite enjoy it. It’s like cocktail in the bottle for people who want to drink something nice but maybe don’t have bartender skills.
GS: Ofcourse it is not a whisky but spirit drink as it has lower ABV and is a combination of Scotch whisky and infused lime but if someone would like to start with whisky it is good first step. Then you can move forward to Finnest, Hard Fired or 12 Y.O. and we have a whisky fan.

AK: Ok can you tell me more about Hard Fired production proces? There is a lot of marketing about refill barrels but havent seen any details.
GS: The first thing about Hard Fired is that it is completely new blend as are all whiskies in Ballantine’s range. They are not just Finnest that were matured longer. This one is totally new blend. So the story behind Hard Fired is that with nearly all products in our company we only (predominantly) use ex bourbon casks. As with borboun production casks must be fired with very strong flame so the inside of the cask is charred and what it does is opens up the wood and it means that the liquid can sip into the wood and take out more of the flavours. Another stipulation of the bourbon production is that the cask can only be used once. So we have got all those produces in America with a lot of casks that can be used only once and than they can never use them again. So we buy these casks over from America and than we put our whisky in it. With Hard Fired we buy the casks and then within 24 hours of taking the lid of them we recharr them. What is different about the Hard Fired is that usually producers take the original charr off and than recharr them. We on the other hand leave it as it was made originally and recharr them for extra 60 to 90 seconds so it is double charred. What it does as I said before is that it opens up the wood and there are sugars inside that when they are charred again the sugar caramelize and thats how we have this deep colour. We can take more influence from wood. Member of the blending team actually supervises charring proces. Then within 24 hours we put there portion of the blend and age it for how long it is necessary. Then we take this portion out and mix it with blend and thats how we have Hard Fired.

AK: So not the whole amount of blend is being matured in those special casks?
GS: No only some portion.

AK: Do you know what percentage of blend goes to those casks?
GS: I wouldn’t know. Thats like a secret.

AK: But like 10 percent or 70 percent?
GS: I honestly don’t know. I can’t tell you sorry.

AK: No problem. Than moving forward. Where is Hard Fired being made?
GS: In the Dumbarton just outside Glasgow. There we mix the blend but the barrels are made re-charred in other place in Glasgow.

AK: When I first heard about Hard Fired I was curious. I thought that it is act of war against Jack Daniels. Is that true that you want to target same market?
GS: I would say that with Hard Fired we are targeting more masculine group. So maybe bourbon drinkers but what is key is that we are looking for the people who like this stronger tastes. Still it is not direct attack to the bourbon market. It is just more intense whisky.

AK: Do we know the components? How many different whiskies were put into the blend?
GS: I know for Finnest we’ve got more that fourty single malts but with rest of whiskies I don’t know.

AK: Do you know why there are so many whiskies in one bottle? On one hand it is remarkable that you can create something so complicated and than recreate it but isn’t this a little waste?
GS: Well the founder of Ballantine’s wanted to create a blend of whiskies from all over Scotland. I think the benefit is that it is safer to recreate it from more components in case there will be problem with one distillery.

AK: Ok the year has past from the launch of Hard Fired and how do you see its selling?
GS: It is selling very well just now. I can’t get you exact figures but the numbers are good and hopefully they will be even better.

AK: Will you plan any special editions of it?
GS: Of Hard Fires? Not at the moment. Maybe in the future.

AK: Do see it as a whisky to be drank neat or in cocktails?
GS: Very good thing about Hard Fired is that it’s very versitile. Personaly I drink it neat but I work with it in cocktails. It has such a strong taste that it can punch through some cockatil components and create nice drink.

AK: I see that cocktails based on stronger flavours of whisky are becoming more popular. Few years ago noone would pick Ardbeg for a drink but now people want more I think. What drink would you recomend than?
GS: With Hard Fired? Well Hard Fired with apple juice works perfectly. The sweetness of and apple and strenght of whisky compliments each other so tha works very well. You know for a casual drinker or when you are in the pub or club. For us very important is that you drink whisky howevere you enjoy it. If you like it neat, drink it neat. If you like cocktails, drink it in cocktails.

AK: That true. From my point of view if you pay for your bottle empty it how ever you like.
And about the taste. I was thinking about general root of Ballantine’s taste. It is usually smooth, rich and sweet. Besides 17 Y.O. all Ballantines products have very similar flavours. Where are the stronger and more powerfull tastes?
GS: Well you will fing it in Hard Fired. In all of the Ballantine’s range we have this DNA running through and it is the smoothness that you have mentioned. This comes from predominance of bourbon casks and this is the same with Hard Fired. We still have this sweetnes but also have the strenght and intensity.

AK: Where do you see Hard Fired in a year time?
GS: I think the sales will be even better. The Poland is great market. You enjoy your alcohol same as in Scotland. So I do see it performing very well.

AK: Would you say that part of the reason is pricing?
GS: Well it is very approachable and makes customers try new things.

AK: What is it like 70 zł at the moment?
GS: Yes around 60 to 70 zł depends on the market.

AK: Will you be planning any events connected to Hard Fired?
GS: Well it is my job to do so but as for now no exact dates can be told at the moment. But I am sure I will you know.

AK: Thank you very much. I will look forward to it.

Soon: part two.


Autor:
Adam Kucharuk
Marika Wójcik-Kucharuk

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *