Tim Barnes – Chivas Regal Brand Ambassador – Wywiad #1 (ENG/PL) część 2/2

14615858_328796690828538_4993202441976354512_o

Część druga / Part two

Ku naszej wielkiej radości Tim Barnes – ambasador marki Chivas Regal w Polsce przyjął nasze zaproszenie i w zaciszu craftowej piwiarni – Qufel Beer Park opowiedział nam o sobie, swojej pracy, obowiązkach ambasadora marki i przebytej drodze ku temu stanowisku, a także o najnowszym dziecku Chivas Brothers – Chivas Regal Ultis. Timowi dziękujemy za szczerość i otwartość, a także poświęcony nam czas, a naszych czytelników zapraszamy do lektury. Poniżej znajdziecie także tekst w oryginale.

Tima mogliśmy poznać podczas – Chivas Gentleman – degustacja + drinki + moda męska = dobra zabawa – Wydarzenia #6

We were really pleased that Tim Barnes – brand ambassador for Chivas Regal in Poland accepted our invitation and within craft beer pub – Qufel Beer Park he told us little bit about himself. his job, obligations of brand ambassador, his road to this position, and also about new baby from Chivas Brothers – Chivas Regal Ultis. Thank you Tim for your honesty and openness, and for your time. We invite our readers to this interviews. Above you will find the text translated to polish.

We mentioned Tim also inChivas Gentleman – degustacja + drinki + moda męska = dobra zabawa – Wydarzenia #6


AK: Ok, wystarczy Ultisa. Chciałbym się czegoś więcej dowiedzieć o Tobie. Jesteś w Polsce już od dwóch miesięcy i zamierzasz zostać na dwa lata. Jak na razie podoba Ci się w Polsce?

TB: Warszawa jest fantastyczna. Jestem także z dużego miasta, z Birmingham i uwielbiam duże miasta, ich szybkie tempo życia. Bardzo dużo się dzieje w Warszawie. Jest tu wiele restauracji, klubów i barów. Wszyscy są jak na razie bardzo przyjacielscy i jestem za to bardzo wdzięczny. Jestem tu od dwóch miesięcy i potrafię jedynie powiedzieć „dzień dobry”, „do widzenia”, „dziękuję”, ale widzę, jak chętnie Polacy rozmawiają po angielsku. Mieszkałem we Francji przez rok i jestem przekonany, że tam by to tak nie wyglądało.

AK: Wydaje mi się, że wynika to także z Twojego podejścia. Polacy nie są narodem związanym z whisky, a ponieważ to, czego nie znamy, często wywołuje strach i defensywne nastawienie, super, że pojawia się ktoś, kto w sposób przyjazny jest w stanie do nich dotrzeć. Kluczem wydaje się tu być pokora i otwarty umysł.

TB: Dziękuję.

AK: Jesteś ambasadorem marki Chivas. Jak zaczynałeś?

TB: Jak zaczynałem? Cóż, kończyłem właśnie studia na uniwersytecie Birmingham i poszukiwałem pracy. W tym czasie dorabiałem za barem. W ciągu poprzednich lat pracowałem w kilku barach. Whisky, gin i koktajle stały się moją pasją. Zależało mi na pracy za granicą, więc sięgnąłem po prostu po wyszukiwarkę Google. Poszukiwałem pracy, która wiązałaby się z przemysłem alkoholowym , a gdy wyskoczyła praca dla Chivas Brothers wiedziałem, że to jest TO. Złożyłem aplikację i po kilku miesiącach testów, zadań i kursów, zostałem wybrany. Następnie odbyłem dwutygodniowe szkolenie w Londynie, Glasgow i w Speyside w destylarni Strathisla.

AK: Rozumiem, że ostatnie było najciekawsze.

TB: Tak. To najstarsza destylarnia w regionie Highland. Będąc tam, czujesz w powietrzu historię. To piękne miejsce. Co ciekawe, zdałem sobie sprawę, że jest to jedyna destylarnia, która w jakimś momencie czasu zaliczana była do Speyside, Highlands i Lowlands ze względu na zmiany granic.

AK: Nie sądzisz, że tego typu fakty historyczne niesamowicie wzbogacają whisky podczas degustacji?

TB: Dokładnie. W destylarni w Keith znajduje się archiwum. Nagle wszystkie historie, które opowiadamy, nie są tylko częścią marketingu, ale znajdują poparcie w dowodach historycznych i dokumentach. To naprawdę niesamowite miejsce. Ivone, która jest archiwistką (wspaniała kobieta), przeprowadziła nas przez to wszystko, a sięgało to czasów, kiedy bracia Chivas zakupili destylarnię w 1950 roku. Mogliśmy dzięki temu omówić wszystkie powody, które za tym stały.

AK: Czy w takim razie cała ta wiedza sprawia, że masz większy szacunek do danej butelki?

TB: Tak jest, to prawda.

AK: Wracając do Twojego poszukiwania pracy, mówisz, że wystarczyło kilka prostych kroków, aby znaleźć się w Polsce. Jakie umiejętności okazały się najbardziej pomocne?

TB: Po pierwsze, wykazanie pasji w temacie. Jeśli jej nie posiadasz, nigdy nie uda ci się mówić o whisky w sposób interesujący dla słuchacza, gdyż sam nie jesteś nią zainteresowany. Dlatego moim zdaniem najważniejsza jest pasja. W moim przypadku, nawet gdybym nie dostał pracy, i tak nadal gromadziłbym wiedzę, czy brał udział w degustacjach. Myślę też, że ważna jest umiejętność łatwego porozumiewania się z ludźmi. Oczywiście jest to niezwykle ważna część pracy. No i niezależność. Nasza grupa składała się głównie ze świeżych absolwentów, którzy zostali wysłani za granicę do państw, w których wcześniej nie byli. Samowystarczalność i parcie do przodu pomimo trudności wydają się niezbędnymi umiejętnościami. Musisz to kochać. Musisz znajdować radość w kontaktach z ludźmi i cieszyć się spędzanym w ten sposób czasem. To wydaje mi się najważniejsze.

AK: A co otrzymałeś w zamian?

TB: Oczywiście darmowa whisky. (śmiech). Żarcik. Myślę, że głównie możliwość spotykania się z ludźmi. Podczas pierwszych dni w biurze wszyscy wydawali się podekscytowani faktem, że pojawili się nowi koledzy z innych państw, jak Szkocja, czy Wielka Brytania. Codziennie poznaję kogoś nowego. Dzielę się pasją z otwartymi ludźmi.

AK: Czemu whisky? Wspomniałeś o ginie i piwie. Czemu akurat whisky?

TB: Whisky z powodu dziedzictwa, jakie się z nią wiąże. Jak wspomniałem wcześniej, to nie jest tylko marketing. To są fakty. Jak z Jamesem i Johnem, którzy w latach 40-stych XIX wieku zaczęli blendować whisky i narodził się styl Chivas. To wydarzyło się naprawdę. Dwóch gości z Auberdeen, którzy eksperymentowali. Czasem im nie wychodziło, innym razem odnosili sukcesy. Teraz ja jestem w Warszawie i reprezentuję to, co oni zapoczątkowali 160 lat temu. To samo w sobie jest wystarczającym powodem.

AK: Wyobrażam sobie, jak za pięćdziesiąt lat ludzie pracujący dla Microsoft będą opowiadali podobne historie o Billu Gatesie, który zaczynał w garażu, a teraz proszę.

TB: To się właśnie dzieje. Cała historia Wielkiej Brytanii ma w tle whisky. Kolonializm sprawił, że rozprzestrzeniła się na cały świat. A obecnie jest trunkiem cenionym przez wszystkich. Mimo, że szkocka pochodzi ze Szkocji, stała się globalnym alkoholem.

AK: Sam miałem okazję próbować whisky z Indii, Japonii, Tajwanu i przyznaję, że są to doskonałe produkty. Prawdopodobnie reprezentują inny styl, niż ich szkoccy przodkowie, ale zapewne klimat miejsca produkcji ma olbrzymie znaczenie.

TB: Założę się, że mieszkają tam szczęśliwe anioły. [przyp. Angels’ share]

AK: Z tego, czego dowiedziałem się na niektórych degustacjach, dostają nawet od 8 do 10 procent. Chciałem Cię także zapytać o Twój stosunek do innych alkoholi. Wspomniałeś już gin i piwo, a co z wódką? Miałeś już okazję zapoznać się z polskimi produktami?

TB: O tak. Koledzy w biurze zadbali o to, abym popróbował polskich produktów i muszę przyznać, że zostałem fanem. Oczywiście zawsze pamiętam, aby w drugiej dłoni trzymać szklankę z wodą. Odkąd tu jestem, nauczyłem się rozpoznawać subtelne różnice pomiędzy jej rodzajami. Bardzo pomogły mi w tym sesje degustacyjne z naszym ambasadorem do spraw wódki. Nauczyłem się ją bardziej doceniać, choć zawszę wybiorę whisky.

AK: Wcale się nie dziwę. Czy mogę Cię spytać o Twoje obowiązki, jako ambasadora marki? Czym jest ta praca? Jakoś nie wyobrażam sobie, że jest to praca od 9 do 17.

TB: Jasne. No więc… posiadam biurko.

AK: Gratulacje.

TB: Dziękuję, jestem z tego bardzo dumny. Zazwyczaj pracuję z biura. Zaczynam około 10 i zajmuję się organizowaniem imprez, koresponduję z klientami, przygotowuję degustacje, takie jak np. Chivas Gentleman, która odbyła się kilka tygodni temu. Na razie zaczynam spokojnie. Naturalnie, jestem w tym kraju od niedawna i nadal się aklimatyzuje. Docelowo będę prowadził około dwóch degustacji tygodniowo. Konsumentom przedstawiał będę nasze whisky. Barmanów szkolił ze szczegółów z nią związanych, jak sposób podania lub jakie beczki zostały użyte przy produkcji.

AK: Jak myślisz, kto najlepiej odnalazłby się na tym stanowisku? Ktoś, kto chce podróżować? Ktoś młodszy? Jakoś nie widzę na tym stanowisku osoby z żoną i dziećmi czekającymi każdej nocy na powrót głowy rodziny.

TB: Było nas 22 ambasadorów marki wysłanych za granicę. Nasz wiek wahał się pomiędzy 22, a 31, jednak nasi międzynarodowi ambasadorzy zazwyczaj są po czterdziestce lub pięćdziesiątce. Wykonują podobną pracę, ale na dużo większym terenie. Wydaje mi się, że pracę może wykonywać każdy, kto wykazuje odpowiednią pasję.

AK: Zahaczyłeś o moje kolejne pytanie. Gdy pierwszy raz usłyszałem o ambasadorze marki pomyślałem o kimś takim jak Charles MacLean, wiesz, jak Gandalf od whisky. Posiadasz dużą wiedzę na temat waszych produktów, ale mogę spytać w jakim jesteś wieku?

TB: Mam dwadzieścia trzy lata.

AK: (zszokowany)… dwadzieścia trzy?

TB: Nom.

AK: (po kilku głębszych oddechach) Dałbym Ci pewnie jakieś dwadzieścia siedem. Teraz czuję się strasznie staro. Żona będzie pękać ze śmiechu.

TB: (śmiech).

AK: Czy możesz powiedzieć mi coś na temat struktury waszej firmy? Kogo masz pod sobą lub kto jest Twoim przełożonym?

TB: W tej chwili zajmuję stanowisko na poziomie podstawowym. Nade mną jest assistant brand ambassador, a nad nim brand manager Chivasa & Jamesona. Po tych dwóch latach w Polsce prawdopodobnie będę miał możliwość pozostania tu na dłużej, zmiany lokalizacji lub powrotu do Londynu do siedziby Chivas Brothers. Możliwości jest wiele.

AK: Jakie masz dalej plany?.

TB: Najpierw chciałbym nauczyć się waszego języka. Bardzo zależy mi na umiejętności posługiwania się językiem polskim. W ciągu sześciu miesięcy chciałbym móc przeprowadzić prostą konwersację.

AK: Jak idzie nauka?

TB: Nasza firma oferuje lekcję raz w tygodniu. Prywatnie odbywam jeszcze dwie. Zależy mi na tym, aby być w stanie poprowadzić kiedyś degustację po polsku.

AK: Widząc twoje zaangażowanie myślę, że nie będzie z tym problemów.

TB: Dziękuję.

AK: Obecnie planujesz pozostać w Polsce przez dwa lata. Co jeszcze chciałbyś w tym czasie osiągnąć?

TB: Moim głównym celem jest prowadzić przyjemne życie. Zdobyć dobrych przyjaciół. Wypracować korzystny schemat pracy. Pragnę także poznać polską kulturę, nauczyć się gotować polskie potrawy i może poznać fajną Polkę.

AK: Super pomysł! To jeszcze mam dwa pytania. Po pierwsze o Twoje najciekawsze do tej pory doświadczenie związane z whisky.

TB: Kiedy przebywałem w Strathisla, wybraliśmy się do prawie stuletniego magazynu. Tam, w rogu za kratami, stały cztery beczki. W jednej z nich przechowywany był Chivas Regal 25 Y.O., zalany dwa lata wcześniej, więc technicznie miał 27 lat i nas ośmiu mogło spróbować go prosto z beczki. Wznieśliśmy nią toast i było to niesamowite przeżycie.

AK: Pięknie. O jakiej mocy mówimy?

TB: Wydaje mi się, że o sile beczki 63 % albo 67 % ABV.

AK: No i na koniec, jaka jest Twoja ulubiona whisky?

TB: Moim ulubionym blendem jest z pewnością Chivas Regal Extra. Jestem jego wielkim fanem. Uwielbiam w nim smak gruszek, cynamonu i wpływ sherry na alkohol. Jeśli chodzi o single malt, to były by to Glenlivet Nadurra Peated lub Aberlour A’Bunadh. Dużo zależy od nastroju. Nie jestem wielkim fanem torfowych whisky, ale doceniam delikatny akcent torfu w Nadurra.

AK: Bardzo Ci dziękuje za poświęcony nam czas. W imieniu Szach Malt życzę wielu sukcesów w Polsce.

TB: Bardzo dziękuję.

Zobacz także część pierwszą : Tim Barnes – Chivas Regal Brand Ambassador – Wywiad #1 (ENG/PL) część 1/2

ultis2

AK: Ok, enough about Ultis I want to know more about you. You are now in Poland for two months and you plan on staying here for two years. How do you find Poland so far?

TB: Warsaw is fantastic. I am from the big city myself, from Birmingham, and I love big cities, I love the fast nature of them. There is lots of going on in Warsaw. The bars, the restaurants, the clubs, and everyone have been very friendly so far and what I am very humble about is that I am here for two months now and can alny say like „dzień dobry”, „do widzenia”, „dziękuję”, and I see how willing people are to speak english. I am very grateful for that. I lived in France for a year. I speak French, but the French people wouldn’t be the same.

AK: From what we know each other now, I can say that it is also because of what you provide people with. As we are not the nation of whisky drinkers and usually we are scared and deffensive when we are treated from above it is very welcoming when someone is that humble and open minded.

TB: Thank you.

AK: You are brand ambassador for Chivas. How did you start?

TB: How did I start? Well, I was finishing my Masters at the University of Birmingham and I was looking for a job. At this time I was working in the bar as well. I have worked in a few bars during past few years. I really love and I am passionate about cocktails, about whisky and gin, about all drinking industry really. I wanted to work abroad again so I simply used Google. Looked for jobs that were connected to drinking industry and this job from Chivas Brothers popped up and I though „YES”, this is it. I have applied for it and after few months of assessment days, online quizes and language tests I got selected. After this had two months of training in London, Glasgow and in Speyside at the Strathisla destillery.

AK: I can see this was the most interesting one.

TB: Yes. This is the oldest Highland destillery. You can feel the history when you walk around. It is really really beautiful. You know what is fun fact about there? When I was there I have realized that it is the only destillery that was once Speyside, Highland and Lowland Destillery because of the historical borders change.

AK: The historical facts connected to the whisky that you drink supports it with those nice flavours don’t you think?

TB: Exactly. When I was at the distillery in Keith there is an archive. All of the stories we tell, aren’t just a stories, but you have got historical facts and original documents to back everything up. It is really wonderful place. Ivone who is in charge of the archive – fantastic lady, who took us through all those documents from times when Chivas Brothers purchased the distillery in 1950 and we have talked about all the reasons they did it.

AK: So you can say that the background knowledge provides you with greater respect for the bottle.

TB: That’s true.

AK: Ok, going back to your job searching it sounds like you took few easy steps and now you are here in Poland. What skills do you think were most important in your case?

TB: First of all, its showing your passion. If you are not passionate about the whisky or gin you are drinking than you will never be able to talk about it in a way that excites people because you are not excited yourself. So the passion is most important. For me, even if I didn’t get the job, I would drink, taste and gain more knowledge about those things anyway. I think also the fact that you can comunicate with people. Obviously this is a big part of the job as well. And also some elements of independence. We were mostly british graduates who are send all over the world to foreign countries in which they didn’t live before. Being self sufficient and being able to get by yourself and having that will power inspite all of the obstacles that might arise. You must enjoy those. You must enjoy meeting people and having good time. So those are the three key factors.

AK: And what do you have in return?

TB: All the free whisky (laughs). A joke. I think meeting people. First days in here in the office everyone was really excited to have a new guy from Britain, Schotland etc. Everyday you meet new people. Share our passion. It really nice to meet open minded people.

AK: Why whisky? You said beer, gin. Why whisky then?

TB: Whisky because of the heritage behind it. As I have said the stories aren’t just marketing. They are genuine stories. Like james and John back in the 1840s started blending whisky and the Chivas house style was born. That really happened. Two guys in the celler in Auberdeen experimenting. Sometimes getting it wrong eventually doing it right and now I am here in Warsaw representing what they have pioneered 160 years ago. That itself is a great factor.

AK: I can imagine that after 50 years people who are working in Misrosoft will be telling same stories about Bill Gates who also started to work in his garage and now look what we have.

TB: This is happening as we speak. All the history of Great Britain has whisky in the background. Because of the colonialism, whisky was send all around the world. And now is a drink that is enjoyed all around the world. Scotch is from Scotland, but it is a global drink.

AK: Well, I was able to try whiskies from India, Japan, Taiwan and those are also excelent products. Different style probably than oringinal Scottish ones but the climat makes spectacular changes.

TB: I bet there are also some happy angels.

AK: From what we were told on few tastings like 8 to 10 percent. I wanted to ask you about your opinion on other alcohols but you have already mentioned beer and gin. What about vodka? Have you tried any in Poland yet?

TB: Oh yes. The guys in the office made sure that I have tried some of Polish products and I have to admit I am a fan. There should be the glass of water in other hand but sure. I have learned that lesson very quickly. I have grown to learn subtle differences with vodka styles since being here. Back home I thought that all vodkas are the same. Since doing few tastings with our vodka ambassador I become aware of those differences. I have learned to appreciate it more still I would always choose whisky.

AK: I can imagine. Can I now ask you few things about your obligations as an ambassador. What kind of job is it really? I can’t imagine that it is from 9 to 17.

TB: Yes. Generally I do have a desk.

AK: Congratulations.

TB: Thank, you I am very proud of that. So I will be in the office most days. I get there by 10 or sooner and generally I am organizing events, emailing people, organizing tastings like the Chivas Gentleman that we did few weeks ago. It has been slow start for now. Obviously, I am still new to the country, I am still setting in, but eventually I’ll be looking in to do like two tastings every single week. With consumers it will be all about introducing them to our whiskies. With bartenders we will go for more details as how to serve it, what casks have been used etc.

AK: Who would be the person that this occupation is dedicated to? Someone who wants to travel, a younger ones? I can’t imagine someone with wife and children that are waiting every night for him at home.

TB: There were 22 of us – Chivas ambassadors who went abroad. We ranged from 22 to 31 years old. But as for our international brand ambassadors, they are all in their forties and fifties. They are doing similar work but in much bigger territory. They go all around the world for very high profile events. The job is for anyone who is passionate about it really.

AK: This was another question because when I have heard of brand ambassador I was thinking about some like Charles MacLean you know the Gandalf of whisky. You have great knowledge about your products, but can I ask how old are you?

TB: Yes I am 23.

AK: (shocked)…23?

TB: Yeah.

AK: (after taking few breaths) I was giving you like 27. Now I feel very old. My wife will be laughing when she hears it.

TB: (laugh).

AK: Can you tell me something about your company and its structure? Who you have below and who is your boss.

TB: At this time I am at the entry level position. Above me, there is assistant brand ambassador and above him is brand manager for Chivas & Jameson. After those two years in Poland I will be able to maybe stay here or go to another country, or go back to London to Chivas Brothers. There are many oportunities.

AK: What plans do you have for Poland?

TB: First things first – the language. I am really determined to learn polish. In a six months to a year I would like to have basic conversation.

AK: Do you have any lectures?

TB: We have one lesson each week in our company and I have two private lessons in addition. I would love one day to do the tasting in polish.

AK: With your passion and attitude I think it is very likely.

TB: Dzięki.

AK: You are now planning to stay in Poland for two years, what is your main goal to accomplish?

TB: My main goal is to live a good life. Build a really good group of friends. Settle in to a nice routine. Discover much more about polish culture. Be able to cook polish food. Maybe find a polish girlfriend.

AK: Ok, two more questions. First – your greatest experience with whisky so far?

TB: When I was at Strathisla we went to one of the warehouses that stood there for over one hundred years and in the corner there is caged of area which has got four casks in it and in one of those casks is the Chivas Regal 25 Y.O. that was put to the cask two years ago so technically it is now 27 Y.O. and there were eight of us there and we could taste it straight from the barrel. We have raised the toast with this whisky and it was just inceridble.

AK: Amazing. What was the strenght?

TB: I think it was cask strenght 63 or 67 % ABV.

AK: And the last question. What is your favourite whisky?

TB: My favourite blended whisky is by far Chivas Regal Extra. I am a really big fan of it. I love the pear and cinamon notes and sherry influence in it. In terms of the single malts The Glenlivet Nadurra peated or the Aberour A’Bunadh. It would depend on my mood. I am not massive peated fan, but I love this gentle accent of it as in the case of Nadurra.

AK: Thank you very much for your time. Szach Malt wishes you great time in Poland.

TB: Thank you.

Also see part one : Tim Barnes – Chivas Regal Brand Ambassador – Wywiad #1 (ENG/PL) część 1/2


Autor:
Adam Kucharuk
Marika Wójcik-Kucharuk

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *