Moja Islay 2016 – Destylarnie: Ardbeg, Laphroaig, Lagavulin – wycieczka do Szkocji odc. 4

Drugi dzień naszego zwiedzania wyspy przeznaczyliśmy na wizyty w trzech destylarniach położonych najbliżej naszego centrum wypadowego: Ardbeg, Lagavulin i Laphroaig. Znajdują się one pomiędzy Callumkill a Port Ellen i dzieli je jakieś 5 do 15 minut spokojnym spacerkiem. Wzdłuż drogi znajduje się sfinansowana przez hojną UE trasa spacerowo-rowerowa, dzięki której będziemy mogli spokojnie przemieścić się z jednego do drugiego miejsca, podziwiając pastwiska pełne owiec i nadmorski krajobraz. Pamiętajmy o wcześniejszym zaplanowaniu poszczególnych atrakcji z pomocą Islay & Jura Destilleries Tour Times 2016.

DSC_5662

ARDBEG:

Nasza wyprawa do Ardbega rozpoczęła się właściwie dzień wcześniej. Wracając z późnego obiadu wstąpiliśmy do recepcji destylarni, aby spytać o dostępność wycieczek. Zapewniono nas, że kolejnego dnia nie będzie problemu z miejscami na wybrane wycieczki, podziękowaliśmy więc i udaliśmy się do domu. Jak się okazało rano, wyprzedził nas autobus pełen turystów i dostanie się na zwiedzanie z degustacją nie było możliwe. Nasze polskie charaktery dały o sobie znać i powiedzieliśmy, co o tym myślimy, w kontekście wczorajszych zapewnień o braku konieczności rezerwacji miejsc. Chłopak, który skonsternowany przyjął nasze uwagi, zniknął na chwilę, po czym okazało się, że na godzinę został naszym przewodnikiem – firma specjalnie dla nas zorganizowała osobną wycieczkę. Kolejny raz szkocka gościnność dała o sobie znać, a my dreptaliśmy w stronę magazynów, rzucając sobie skruszone spojrzenia. O wszystko wystarczy grzecznie poprosić!

Sama destylarnia powstała oficjalnie w 1815 roku, założona przez rodzinę MacDougall, choć już lata wcześniej (dzięki nie do końca legalnej działalności) alkohol płynął tu z alembików. Historia marki pełna jest wzlotów i upadków spowodowanych zmianami właścicieli. Dowiedzieliśmy się, że w pewnym momencie firmy nie stać było nawet na zburzenie zbędnych budynków i tylko dzięki temu zachowały się do dziś. Obecnie Ardbeg należy do Glenmorangie PLC, która z kolei została nabyta przez koncern Louis Vuitton Moet Hennessy w 2004 roku.

Destylarnia otwarta jest dla zwiedzających od 9:30 do 17:00. Oferuje różne formy zwiedzania oraz odpoczynek w klimatycznej restauracji, gdzie będziemy mogli się posilić przed kolejną wycieczką. Za 5 funtów zostaniemy poinformowani o historii destylarni i zobaczymy cały proces produkcji. Jeśli jednak już widzieliśmy go w innym miejscu na wyspie, możemy spokojnie przejść do degustacji. Co ciekawe, w sklepie Ardbega możemy nabyć specjalne, niedostępne w normalnej sprzedaży butelki (np. Ardbeg Kildalton Cross, Supernova Comittee Release), od których ceny możemy odjąć wartość zakupionych biletów na podstawowe zwiedzanie. Dzięki temu np. Kildalton Cross, który w Polsce kosztuje około 3000 zł, będzie możliwy do kupienia po 120 funtów (minus 5 funtów za każdy bilet).

DSC_5672

W ofercie zwiedzania znajdują się:

Ardbeg Full Range Tour & Tasting – 1.5 h, 20 funtów – jest to zwiedzanie destylarni połączone z degustacją podstawowych dramów destylarni. W cenie mozna było spróbować Ardbeg 10 Y.O., Ardbeg Uigeadail, Ardbeg Corryvreckan, Ardbeg Supernova Comittee Release i Kildalton Cross. Za dobre słowo polano nam także najnowszego wypustu – Ardbeg Dark Cove.

Wood & Whisky in Warehouse 3 – 1 h, 30 funtów – czyli szkolenie dotyczące wpływu używanych tu beczek na alkohol, połączone ze zwiedzaniem magazynu nr 3 i degustacją.

Deconstructing the dram – 2.5 h, 40 funtów – degustacja wypustów Ardbeg połączona ze szkoleniem dotyczącym łączenia poszczególnych destylatów.

Bog off walk – 3 h, 50 funtów – to wycieczka śladem szkockiego torfu. Połączenie dłuższego spaceru, szkolenia, lunchu, degustacji i miło spędzonego czasu, choć należy pamiętać, że wycieczka uzależniona jest od pogody.

Loch Uigeadail Hike – 5-6 h, 80 funtów – to bardziej rozbudowana wycieczka do serca whisky, czyli nad jezioro z którego pobierana jest woda do jej produkcji.

Zdecydowanie polecamy degustację i zakupy w sklepie. Ze wszystkich destylarni, tylko Laphroaig był w stanie nas zainteresować jeszcze sklepowymi propozycjami, o czym niebawem. Z drugiej strony uprzejmie prosimy o wybaczenie, jeśli zbyt pochlebnie podchodzimy do Ardbega, ale …uwielbiamy tę bagnistą whisky 🙂

DSC_5693

Ardbeg Destillary
tel: (01496) 302244
lcampbell@glenmorangie.co.uk
www.ardbeg.com

DSC_5737

LAPHROAIG:

Mimo, że bliżej z Ardbega było do Lagavulina, to akurat Laphroaig poszedł na drugi ogień. Po pierwsze – pasowały nam godziny zwiedzania. Po drugie jako członek Friends of Laphroaig, chciałem jak najszybciej dokonać inspekcji moich włości.

Destylarnia została założona w tym samym okresie, co Ardbeg, jednak zarejestrowana kilka lat później. Nie przeszkadzało to jednak w świętowaniu niedawno 200 urodzin i wypuszczeniu na tę okazję Laphroaig Lore. Ze względu na pobieranie wody z tego samego źródła, co Lagavulin, obie destylarnie przez lata pogrążone były w sporach prawnych. Po kilkukrotnej zmianie właścicieli Laphroaig obecnie należy do Suntory (Japończycy dotarli aż tu).

Sam kompleks dostępny dla zwiedzających robi wrażenie. Destylarnia położona jest w malowniczej zatoczce, otoczona białymi murami i lasem. W swoim wnętrzu kryje miejsca produkcji i magazynowania whisky, a także sklep i muzeum. W sklepie wita się gości darmowym dramem i łakociami. Do wyboru mamy Laphroaig 10 Y.O., Select, Quarter Cask i Triple Wood, a także ciągutki i trufle o smaku whisky. W cenie 45 funtów można było zakupić Laphroaig 10 Y.O. Cask Strenght Batch 008, który u nas w kraju jest praktycznie niedostępny.
Niestety tym razem nasz urok osobisty nie zadziałał – wycieczka, którą mieliśmy w planach, odbyła się bez nas z powodu zbyt wielu chętnych. Postanowiliśmy więc, uzbrojeni w kieliszki, spędzić chwilę na słońcu i rozkoszować się pogodą.

DSC_5799

Friends of Laphroaig:

Jeśli należycie do Friends of Laphroaig (a czemu mielibyście nie należeć?), to nie możecie wyjechać bez odwiedzenia swojej stopy kwadratowej ziemi. W skrócie cały proces wygląda następująco: każda butelka Laphroaiga zawiera karteczkę z kodem, który po wpisaniu na stronie producenta zapewni nam status “przyjaciela destylarni”. Dzięki temu mamy dostęp do zniżek, specjalnych promocji i wspomnianego skrawka ziemi na Islay. Otrzymujemy go w dożywotnią dzierżawę, a firma za jego użytkowanie wypłaca nam czynsz w postaci miniaturki Laphroaig 10 Y.O.. Wystarczy w muzeum wydrukować swój certyfikat, a w sklepie otrzymamy stempel (czynsz pobrano) i buteleczka jest nasza. Co ciekawe, okazało się, że jeśli znacie numer działki innego “przyjaciela”, możecie w jego imieniu odebrać czynsz. Jako że jeden z naszych redaktorów nie mógł wybrać się z nami w podróż, ściągnęliśmy należność i po powrocie dostarczyliśmy do rąk własnych.
Po otrzymaniu swojego drama możemy iść na pole, położone po drugiej stronie drogi dojazdowej do destylarni i odnaleźć swój skrawek ziemi, a następnie oznaczyć go dostępną w muzeum flagą w swoich narodowych barwach. Polski akurat zabrakło, więc przerobiliśmy delikatnie Austrię i BAM! – misja wykonana.

W ofercie zwiedzania znajdują się:

Destillery Tour – 1 h, 6 funtów – normalna wycieczka po destylarni z jednym kieliszkiem degustacyjnym w cenie.

Flavour Tasting – 3/4 h, 15 funtów – nie zwiedzamy, ale degustujemy podstawowe 3 wydania whisky i odpowiednio dobrany poczęstunek.

Premium Tasting – 1 h, 30 funtów – nie zwiedzamy, ale degustujemy 4 limitowane edycje whisky i odpowiednio dobrany poczęstunek.

Destiller’s Wares – 2.5 h, 60 funtów – zwiedzanie połączone z degustacją wypustów prosto z beczek w magazynach, połączone z zabutelkowaniem 250 ml wybranego wypustu.

Water Whisky Experiance – 4.5 h, 90 funtów – połączenie wszystkiego powyżej i więcej, tj. zwiedzanie destylarni, wycieczka do źródła wody używanej przez Laphroaig, cięcie torfu, lunch, degustacja wypustów z beczek i na koniec zabutelkowanie 250 ml wybranej whisky.

DSC_5732

Laphroaig Destillery
tel: 44 (0)1496 302418
tourbookings@laphroaig.com
www.laphroaig.com

DSC_5774

LAGAVULIN:

Na koniec przyszedł czas na Lagavulina. Ostrzegam, nie jestem jego fanem. Wiem, że wśród czytających znajdzie się kilka osób, które smak Lagavulina przenosi do krainy uniesienia, ale mnie jakoś nie zdołał poruszyć. Dlatego tę wycieczkę zostawiłem na koniec. Miałem nadzieję, że degustacja, zwiedzanie i sam klimat destylarni zrobią na mnie na tyle duże wrażenie, że wreszcie zmienię zdanie na temat ich produktów… Ale po kolei.

Lagavulin często określana jest jako “the aristocrat of Islay”. Z gaelickiego oznacza “młyn w małej dolinie / kotlinie”. Został założony w 1937 roku i jego dzieje (jak wspomniałem wyżej) nierozłącznie związane są z sąsiadem – Laphroaigiem. Mimo wielu prób odtworzenia smaku wypustów sąsiada, zatrudnianiu ich pracowników, kopiowaniu urządzeń i zakupu tych samych produktów, nigdy nie udało się uzyskać podobnego smaku alkoholu. Obecnie destylarnia wchodzi w skład koncernu Diageo. Podstawowym wypustem jest Lagavulin 16 Y.O., który był wielokrotnie nagradzany i mimo swojej wysokiej ceny ma rzeszę fanów. Miałem okazję spróbować także wersji 12-letniej w sile beczki i dopiero ta edycja przemówiła moim językiem (Albo ja jej. Przy tej mocy można się pomylić.).

Po wejściu do destylarni wita nas niewielki sklepik i odrobinę znudzeni pracownicy. Niby coś odpowiadali, ale w tak ospały sposób, że pierwsze wrażenie okazało się najsłabsze z wszystkich destylarni. Oferta sklepu tez nie zachwyciła, choć można było popodziwiać sobie butelki Port Ellen osiągające kosmiczne ceny. Zdecydowaliśmy się na wycieczkę ze zwiedzaniem, ale zmęczenie wzięło górę. Przewodnik silił się na dowcipy o tym, jak to w razie pożaru powinniśmy spokojnie udać się do wyjścia ewakuacyjnego, ale ze względu na płonący alkohol i tak pewnie nasz spokój zostanie zaburzony. Wszyscy zginiemy. Ha. Ha. Niesmak po żarcikach z powodzeniem zmyła degustacja.

Po obejrzeniu całego kompleksu produkcyjnego, udaliśmy się na mieszczący się na tyłach szeroki pomost, z którego można było obserwować ruiny zamku Dunyvaig i zakotwiczone w zatoce żaglówki. Wyglądało to tak, jakby ktoś przypłynął sobie łodzią w okolice wyspy, podpłynął pontonem, wysiadł na degustację i ogólnie był na najlepszych wakacjach w życiu. Piękny widok.

Następnie wróciliśmy do klimatycznej sali degustacyjnej i zostaliśmy poczęstowani pożegnalnym kieliszeczkiem do wyboru: Lagavulin 8 Y.O., Lagavulin 12 Y.O. i Lagavulin 16 Y.O.. Sącząc whisky obserwowaliśmy, jak pozostali wycieczkowicze po kryjomu chowali do kieszeni degustacyjne kieliszki i cichutko kierowali się do wyjścia. W nas po całym dniu nie została krztyna “krępacji”. Brzęcząc szkłem przy każdym kroku pożegnaliśmy się z obsługą i poszliśmy w kierunku domu.

DSC_5783

W ofercie zwiedzania znajdują się:

Distillery Tours – 1 h, 6 funtów – zwiedzanie destylarni połączone z degustacją jednego wypustu z podstawowych edycji.

Warehouse Demonstration – 1 h, 23 funty – zwiedzanie ograniczone jedynie do magazynów destylarni i degustacji.

Sensory Tasting Experience – 1.5 h, 35 funtów – rozbudowana degustacja, połączona z odkrywaniem poszczególnych elementów palety danego wypustu whisky, a także szkolenie na temat używanych beczek.

Core Range Tasting Tour – 1 h, 15 funtów – degustacja wszystkich podstawowych edycji whisky destylarni.

Lagavulin Destillery
tel: 44(0)1496 302749
lagavulin.distillery@diageo.com
www.discovering-distilleries.com/lagavulin

Zobacz także:

Moja Islay 2016 – Przygotowanie do wyprawy – koszty/rezerwacje/czas – wycieczka do Szkocji odc.1

Moja Islay 2016 – Historia wyspy i natura – wycieczka do Szkocji odc. 2

Moja Islay 2016 – Destylarnie: Bunnahabhain i Caol Ila – wycieczka do Szkocji odc.3

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *